sobota, 29 lutego 2020

Bezikowe ciacha z kukułką


Na pomysł tych ciastek wpadłam przez przypadek. Zostały mi białka, w szafie leżały cukierki kukułki i myślę sobie co by tutaj zrobić. Upiekłam szybkie biszkopciki ladyfinger. Nie wiem jak wam ale mi przypominają  dzieciństwo. Możecie takie biszkopty też kupić. Ja osobiście wolę zrobić sama. Jakie wyszły. Rodzina orzekła że obłędne. Miałam obawy że nie zjedzą, a tu się okazało że za mało było. Polecam zrobić bo naprawę warto.





















biszkopty ladyfinger:

przepis na 17 sztuk

2 jajka wielkość M
40 g cukru
35 g mąki pszennej tortowej
cukier puder do oprószenia

krem kukułka:

120 g cukierków kukułka
330 ml śmietany kremówki 30 %
2 płaskie łyżeczki żelatyny

bezy:

3 białka
150 g cukru
1 łyżeczka octu winnego
1 łyżeczka mąki ziemniaczanej
kakao do posypania



Krem kukułka:

Śmietanę kremówkę zagotowuję, dodaję cukierki i zdejmuję z ognia. Mieszam aż dobrze się rozpuszczą. Wstawiam na noc do lodówki jak przestygną. Żelatynę namaczam w 40 ml zimnej wody i rozpuszczam w kąpieli wodnej. Jak lekko przestygnie dodaję dwie łyżki śmietany do zahartowania i mieszam. Śmietanę ubijam mikserem i cały czas mieszając wlewam żelatynę.

Biszkopty ladyfinger:

Jajka powinny mieć temperaturę pokojową. Białka ubijam na sztywno, dodaję łyżkę cukru kolejną po minucie jak ten się rozpuści i tak kolejna łyżka cukru. Jak piana będzie lśniąca,  cukier rozpuszczony dodaję żółtka i już tylko mieszam mikserem krótko. Dodaję przesianą mąkę i mieszam delikatnie od spodu łyżką. Piana nie może opaść. Ciasto przekładam do szprycy i wyciskam na papierze do pieczenia biszkopty o długości około 10 cm . Biszkopty urosną dlatego należy zachować odstępy. Biszkopty oprószam cukrem pudrem i zostawiam na pięć minut. Piekarnik nagrzewam do temp 160-170 stopni góra dół. Przed włożeniem blaszki ponownie posypuję biszkopty pudrem. Polecam małe siteczko. Blaszkę wstawiam i piekę około 15 minut aż będą rumiane. Zostawiam do ostudzenia. Biszkopty podważam nożem i zdejmuję z blaszki.

Bezy:

Białka o temperaturze pokojowej ubijam na sztywno. Dodaję łyżkę cukru i dalej ubijam. Kolejna łyżka cukru po minucie jak poprzedni się rozpuści i tak do końca cukru. Jak piana jest lśniąca a cukier rozpuszczony dodaję ocet i mąkę ziemniaczaną i mieszam. Na blaszce na papierze do pieczenia wyciskam szprycą beziki o długości 9 cm. Pamiętajcie że one urosną podczas pieczenia. Piekarnik góra dół nagrzewam do temp 140 stopni, wstawiam blaszkę na 10 minut, zmniejszam na 100 stopni i piekę jeszcze 90 minut. Po tym czasie otwieram drzwiczki i susze bezy przy wyłączonym piekarniku.

Biszkopty dekoruję kremem używając szprycy, układam na nim beze i posypuję kakao.

czwartek, 27 lutego 2020

Łosoś z pesto pomidorowym z sezamem czarnym


Szybki obiad w 30 minut. Łosoś zapiekany z domowym pesto pomidorowym. Pesto jest bez sera także mogą je jeść osoby z nietolerancją laktozy. Polecam do pesto grzanki które będą idealnie pasować.














pesto pomidorowe:

1 słoiczek suszonych pomidorów z olejem
1 łyżka pestek dyni
1 łyżka orzechów włoskich
3 łyżki zmielonych migdałów
2 ząbki czosnku
3 łyżki sezamu czarnego

pozostałe:

2 dzwonka łososia
przyprawa do ryb
sól, pieprz
1 łyżeczka majeranku
1 mała cukinia
5 pomidorków koktajlowych
1 łyżka pestek dyni
1 mała cebulka 
1 gałązka rozmarynu


Ryba marynata:

Łososia przekładam do miski, posypuję przyprawą do ryb, solą, pieprzem, majerankiem, obkładam plastrami cebuli i wstawiam do lodówki na noc albo na godzinę przynajmniej. Każdy kawałek łososia zawijam osobno w folię aluminiowa ale bez cebuli już. 

Pesto:

Pomidory z olejem przekładam do wysokiego pojemnika, dodaję pestki dyni, orzechy, migdały, czosnek i miksuję blenderem. Jeżeli pesto jest za gęste dodaję olej jeszcze. Na końcu dodaję sezam i chwilę mieszam razem blenderem. Pesto doprawiam solą jeżeli trzeba. Moje pomidory już były wystarczająco doprawione. Na dno naczynia do zapiekania wykładam pesto, na nim układam kawałki ryby, dodaję plasterki cukinii, pomidorki. Piekarnik nagrzewam do temp 170 stopni i piekę około 25 minut. Przed podaniem posypuję jeszcze pestkami dyni. Dekoruję rozmarynem.

wtorek, 25 lutego 2020

Gulasz curry z fasolką jaś i szparagową


Szybki gulasz z fasolką ugotowaną którą kiedyś zamroziłam bo mi została. Syta potrawa, do tego dużo warzyw. Do takiego gulaszu możecie dodać to co macie w lodówce. Ja tak zrobiłam. Mój jest na ostro, rozgrzewający i pachnie curry.


















400 g ugotowanej fasoli jaś
30 dkg fasolki szparagowej zielonej
1 papryka czerwona
20 dkg kabanosów 
1 cebula
1 por biała część
3 ząbki czosnku
1 kawałek korzenia selera nieduży
 1 korzeń pietruszki nieduży
500 ml passaty pomidorowej
300 ml bulionu drobiowego
sól, pieprz
papryka słodka, papryczka chili
1/2 łyżeczki papryki wędzonej
2 łyżeczki przyprawy curry
1 łyżeczka kurkumy
1 łyżeczka ziół prowansalskich
szczypiorek świeży 
olej rzepakowy

Fasole ugotowałam kiedyś okazało się że za dużo jej było i zamroziłam. Po jakimś czasie była jak znalazł. Seler, korzeń pietruszki obieram i ścieram na tarce jeżynowej. Por i cebulę kroję, czosnek przeciskam przez praskę, smażę na oleju. Dodaję pokrojone kabanosy, kurkumę, curry i smażę. Dodaję seler, pietruszkę, pokrojoną paprykę i dalej przesmażam chwilę. Wlewam przecier pomidorowy, bulion, fasolkę i duszę na wolnym ogniu 20 minut. Dodaję sól, pieprz, papryczkę chili, słodką, wędzoną. Na końcu doprawiam ziołami prowansalskimi. Posypuję szczypiorkiem.




niedziela, 23 lutego 2020

Mini torciki bezowo jagodowe

Do zrobienia tego deseru wykorzystałam białka które zostają mi po pieczeniu ciasta kruchego albo drożdżowego. Jagody miałam zawekowane w słoikach bez cukru. Są to jagody w swoim soku. Słodkie koszyczki przełamane są kremem który nie jest słodki, dzięki czemu beza nie jest przesłodzona. Można wykorzystać jagody mrożone.




















składniki koszyczki bezowe:

1/2 szklanki białek tj 125 ml
200 g cukru drobnego
szczypta soli
1 łyżka mąki ziemniaczanej
1 łyżka octu winnego

krem:

500 ml śmietany kremówki 30 %
100 ml jagód ze słoika z sokiem
2 łyżeczki żelatyny płaskie
płatki migdałów uprażone
125 ml jagód bez soku do dekoracji

Koszyczki bezowe:
 
Białka wyjmuje wcześniej z lodówki. Dobrze jak będą miały temperaturę pokojową. Dodaję szczyptę soli do nich i ubijam mikserem na sztywno. Dodaję stopniowo po łyżce cukru i dopiero jak on się rozpuści dodaję kolejną łyżkę cukru. Dodanie od razu całego cukru spowoduje że bezy się nie ubiją. Dodajemy w odstępach cukier. Miksuję na najwyższych obrotach do momentu aż cukier rozpuści się, beza będzie gęsta i lśniąca. Na końcu dodaję ocet winny, mąkę i cały czas miksuję do połączenia składników. Bezę przekładam do worka cukierniczego i  nakładam ją za pomocą szprycy na papier do pieczenia. Robię koszyczki które w środku są puste, mają tylko spód i obręcz. Zachować należy odstępy bo beziki trochę urosną. Wyciskam też na papierze małe beziki do dekoracji. One będą pieczone krócej. Piekarnik rozgrzewam temp 140 stopni góra dół. Wkładam blaszkę od razu, i piekę 20 minut po czym zmniejszam  temp do 100 stopni  i piekę dalej 80 minut. Wyłączam piekarnik i zostawiam uchylone drzwiczki żeby bezy się wysuszyły.

Krem:

Żelatynę namaczam w soku z jagód, jak napęcznieje rozpuszczam w kąpieli wodnej. Dodaję do 100 ml jagód i mieszam. Śmietanę schłodzoną ubijam na sztywno, dodaję jagody wystudzone i lekko tężejące i mieszam mikserem. Krem wstawiam do lodówki na 20 minut. Przekładam go do szprycy i dekoruję nim koszyczki. Dodaję do łyżeczce jagód, płatki migdałowe, małe beziki.

sobota, 22 lutego 2020

Zapiekanka ryżowa bez laktozy bezglutenowa


Zapiekanka bez glutenu i laktozy. Zdrowa, pożywna z dużą ilością cennych składników. Zrobiłam ją na ryżu brązowym bo jest zdrowszy. Warzywa dodałam takie jakie miałam w lodówce i są dostępne o tej porze roku. Uwielbiam fasolkę, i ciszę się że zimą można się nią cieszyć w postaci mrożonek.















składniki :

2 woreczki ryżu brązowego
1 cebula
1 por biała część
1/2 brokuła
7 pomidorków koktajlowych
1 puszka tuńczyka w oleju
20 dkg fasolki szparagowej mrożonej
sól, pieprz czarny i czerwony
papryczka chili
1 garść roszponka
2 jajka
1/4 łyżeczki papryki słodkiej
olej rzepakowy

Cebule i por kroję i przesmażam na oleju. Brokuł dzielę na małe różyczki i gotuję z fasolą na parze aldente.
Ryż gotuję według instrukcji opakowania. Ostudzony przekładam do miski, dodaję rozdrobnionego tuńczyka/ łyżkę tuńczyka zostawiam do dekoracji/, wbijam jajka, dodaję cebulę, por, sól, pieprz, paprykę słodką i chili całość mieszam. Przekładam do naczynia. Na wierzchu układam brokuły, fasolkę, pomidory, tuńczyka. Piekarnik nagrzewam do temp 190 stopni i zapiekam około 20-25 minut. Przed podaniem dekoruję roszponką.

czwartek, 20 lutego 2020

Migdałowe pączki z nadzieniem krówkowym


Pączki któż ich nie lubi. Ale czy jedliście pączki migdałowe z mielonymi migdałami w środku ciasta i nadzieniem z krówek z polewą z migdałami. Sama nie wiem co jest najlepsze w tych pączkach. Czy sam pączek, nadzienie czy polewa. Jedyne co musicie mieć oprócz podstawowych składników na pączki to cukierki krówki i migdały. Znikną po godzinie.






















składniki pączki:

500 g mąki pszennej typ 450
6 żółtek
3 łyżki cukru
50 g masła
2 dkg drożdży
250 ml mleka letniego 3, 2 %
2 łyżki śmietany gęstej 18 %
2 łyżki spirytusu
szczypta soli
1/2 szklanki płatków migdałowych zmielonych

nadzienie:

330 ml śmietany kremówki 30 %
250 g krówek cukierków

polewa:

70 g płatków migdałowych
50 g masła
50 g cukru
100 g śmietany kremówki 30 %

pozostałe:

1 litr oleju
1 łyżka spirytusu

czki migdałowe:

Składniki powinny mieć temperaturę pokojową, a mąka dobrze jak jest wygrzana na przykładam na kaloryferze. Do miski przekładam drożdże, dodaję 50 ml letniego mleka, łyżkę mąki, szczyptę cukru i mieszam. Zaczyn ma mieć konsystencję kwaśnej śmietany. Odstawiam przykryty ściereczką na 30 minut w ciepłe miejsce. Żółtka z cukrem ubijam na puch mikserem. Do zaczynu przesiewam resztę mąki dodaję sól, migdały, wlewam resztę mleka letniego, żółtka, śmietanę i zarabiam ciasto mikserem. Na końcu wlewam roztopione masło zimne i dalej wyrabiam mikserem ciasto około 15 minut. Im lepiej ciasto wyrobione tym lepsze pączki wyjdą. Odstawiam na 90 minut w ciepłe miejsce do wyrośnięcia, podwojenia objętości. Jeżeli w mieszkaniu jest za zimno, wstawiam miskę z ciastem do piekarnika, przykrywam ściereczką i włączam piekarnik na 50 stopni. Wtedy ciasto wyrośnie.
Po wyrośnięciu przekładam ciasto na stolnicę podsypaną mąką, zagniatam, rozciągam na grubość około 1,5 cm. Za pomocą szklanki wykrawam pączki. Mi wyszły 24 sztuki po około 50 g miał każdy pączek. Pączki układam na desce podsypanej mąką w odstępach bo urosną. Jedną partię wkładam też do piekarnika na 20-30 minut do wyrośnięcia podgrzanego na 50 stopni. Drugą partię zostawiam na blacie. Chodzi o to że jak wszystkie pączki wyrosną w tym samym czasie to te co będą smażone później wyrosną za bardzo czyli przerosną a to też nie dobrze. W rondlu wysokim rozgrzewam litr oleju z łyżką spirytusu do temp 175 stopni. Wkładam po 5 sztuk pączków górą do dołu. Smażę około 2 minuty i przewracam na drugą stronę. Wykładam na talerz wyłożony ręcznikiem papierowym żeby wchłonął nadmiar tłuszczu. Żeby pączki miały obwódkę ciasto musi być dobrze wyrobione i wyrośnięte. Nie skracajcie czasu wyrastania pączków.

Nadzienie:

Do garnka wlewam śmietanę, dodaję krówki i gotuję na wolnym ogniu aż krówki się rozpuszczą. Studzę i wkładam na noc do lodówki. Na drugi dzień ubijam mikserem.

Polewa:

Do garnka wlewam śmietanę, dodaję masło, cukier i gotuję na wolnym ogniu aż zacznie gęstnieć. Wsypuję płatki migdałowe i jeszcze chwile gotuję.

Pączki nadziewam zimne ponieważ śmietana przy ciepłych by się rozpuściła. Nadziewam na pomocą szprycy i końcówki cienkiej. Dekoruję polewą.

wtorek, 18 lutego 2020

Razowe koszyczki makaronowe z kabanosem

Koszyczki na imprezę, do pracy jako przekąska. Zrobiłam je z makaronu razowego bo jest zdrowszy. Podałam z brokułem, papryką, kabanosami. Także każdy znajdzie w nich coś dla siebie. Robi się je bardzo szybko a zapewniam że was zaskoczą.

























składniki koszyczki makaronowe:

150 g makaronu razowego nitki
3 łyżki startego sera żółtego
2 jajka
sól, pieprz czarny i czerwony
1/2 łyżeczki papryki słodkiej
papryczka chili
1/2 papryki czerwonej
50 g kabanosów wieprzowych

dekoracja koszyczków:

20 g kabanosów
14 pomidorków koktajlowych 
1/4 brokuła
1 garść roszponki
1/2 papryki czerwonej

Koszyczki makaronowe:

Makaron gotuję aldente, odcedzam i przekładam do miski. Jak przestygnie, dodaję jajka, ser, sól, pieprz, paprykę chili i słodką. Paprykę czerwoną kroję w małą kostkę, kabanosy na plasterki. Dodaję do makaronu i mieszam. Formę do muffinek dokładnie smaruję olejem. Wykładam farsz do wgłębień i dociskam łyżką. Piekarnik nagrzewam do temp 180 stopni i wstawiam na 25 minut blaszkę. Po wyjęciu z piekarnika jak koszyczki przestygną podważam je nożem i wyjmuję. 

Brokuł dzielę na małe różyczki wkładam do wrzącej osolonej wody na pięć minut. Nie gotuję już. Koszyczki dekoruję brokułami,kabanosem, pomidorkami, roszponką, pieprzem czerwony, kawałkiem papryki.


niedziela, 16 lutego 2020

Pomarańczowe chruściki


Na koniec karnawału proponuję chruściki aromatyczne pomarańczowe. Skórkę z pomarańczy ścieram na tarce o najdrobniejszych oczkach i zasypuję cukrem w słoiczku. Wstawiam do lodówki i tak możecie przechowywać kilka miesięcy. Cukru daję pół na pół około. Skórka nada faworkom niepowtarzalnego smaku. Nie oderwiecie się od nich.


























ciasto:

250 g mąki pszennej tortowej
1 szczypta soli
1 płaska łyżeczka skórki pomarańczowej tartej kandyzowanej
4 żółtka
1 łyżka spirytusu
2 łyżki płaskie jogurtu greckiego
cukier puder do oprószenia


Do miski przesiewam mąkę, dodaję żółtka, sól, skórkę pomarańczową, spirytus, jogurt. Ciasto zagniatam rękoma około 10 minut aż będzie dobrze wyrobione. Nie podsypuję mąką. Ciasto w trakcie zagniatania przestanie się kleić. Im dłużej wyrobione tym lepiej. Potem za pomocą wałka biję ciasto kolejne pięć minut. Ciasto dobrze wyrobione po przekrojeniu ma pęcherze. Ciasto dzielę sobie na pięć części, przykrywam ściereczką żeby nie wyschło. Jeden kawałek rozwałkowuję na stolnicy ale nie podsypuję mąką. Dobrze wyrobione ciasto nie będzie się kleić do wałka. Wycinam paski o szerokości około 3 cm i długości 6-7 cm. Na środku robię po trzy nacięcia. Przewijam ciasto przez środek nacięcia. W głębokim garnku rozgrzewam na wolnym ogniu olej do temp 175 stopni. Układam po 4-5 faworków i smażę. Jeżeli nie macie termometru wrzućcie kawałek ziemniaka i jeżeli po minucie będzie się rumienił to znaczy że olej ma odpowiednią temperaturę. Faworki smażę po około minuty z każdej strony. Wykładam na talerz na ręcznik papierowy. Wchłonie on nadmiar tłuszczu. Posypuję pudrem.

czwartek, 13 lutego 2020

Bezglutenowe klopsiki z karpia w sosie

Klopsiki dietetyczne do tego bezglutenowe. Zrobiłam je z karpia bo bardzo lubię tę rybę a smażony karp już mi się znudził. Polecam nie tylko od święta. Podałam je w pysznym sosie pomidorowym. Można je zajadać na ciepło i zimno. W klopsikach przemyciłam kaszę jaglaną która jest mega zdrowa a zastąpiła ona bułkę.




















składniki na kotleciki rybne:

1 kg filetu z karpia
1 cebula
1 por biała część
1 jajko
1/3 szklanki kaszy jaglanej
sól, pieprz
1 łyżeczka majeranku
przyprawa do ryb
1/2 szklanki płatków owsianych
4 gałązki natki pietruszki
masło klarowane

sos pomidorowy:

500 ml pasaty pomidorowej
1 cebula
2 ząbki czosnku
sól, pieprz czarny i czerwony
1/2 łyżeczka ziół prowansalskich

Kotleciki rybne:

Kaszę gotuję w 170 ml wody i studzę.
 Z filetu odcinam skórę, usuwam ości jeżeli takie są. Małe ości mogą zostać bo mięso będziemy mielić. Dla pewności zmieliłam dwa razy. Razem z rybą mielę cebulę. Por kroję drobno i przesmażam na maśle klarowanym, studzę. Por dodaję do ryby, wbijam jajko, dodaję kaszę, majeranek, sól, pieprz, przyprawę do ryb, pokrojoną natkę pietruszki. Wyrabiam całość. Płatki owsiane zmieliłam w blenderze. Posłużą nam za panierkę. Formuję klopsiki, obtaczam w płatkach zmielonych. W garnku zagotowuję dwa litry wody z liściem laurowym i zielem angielskim, solą. Do gotującej dodaję klopsiki. Gotuję na wolnym ogniu około pięć minut. Wykładam na talerz.

Sos:

Cebule i czosnek kroję drobno i przesmażam na oleju. Wlewam pasatę pomidorową i smażę aż sos zrobi się gęsty. Doprawiam solą, pieprzem, ziołami. Klopsiki podaję z sosem, posypuję natką pietruszki.





poniedziałek, 10 lutego 2020

Pomarańczowe pączki z konfiturą z czarnej porzeczki


Karnawał bez pączków to jak wigilia bez karpia. Najlepsze takie domowe, nadziewane konfiturą też domową. Dodałam do ciasta skórkę pomarańczowa dzięki czemu mają fajny aromat. Zapewniam was że na jednym nie poprzestaniecie.

























składniki pączki : 15-20 sztuk zależy od wielkości pączka

3 szklanki mąki pszennej
4 żółtka
40 g masła
3 łyżki cukru
1/3 łyżeczki soli
2 łyżki spirytusu
1 dkg drożdży
200 ml mleka 3,2 %
1 łyżeczka czubata startej skórki pomarańczowej drobnej w cukrze./Pomarańczo starte na tarce drobne oczka na miazgę i zasypane cukrem./
2 łyżki jogurtu greckiego

lukier:

1 szklanka cukier puder plus gorące mleko
czekolada gorzka starta do posypania
1 słoiczek konfitury z czarnej porzeczki 

Wykonanie pączki :

Składniki powinny mieć temperaturę pokojową, a mąka dobrze jak jest wygrzana na przykładam na kaloryferze. Do miski przekładam drożdże, dodaję 50 ml letniego mleka, łyżkę mąki, szczyptę cukru i mieszam. Zaczyn ma mieć konsystencję kwaśnej śmietany. Odstawiam przykryty ściereczką na 30 minut w ciepłe miejsce. Żółtka z cukrem ubijam na puch mikserem. Do zaczynu przesiewam resztę mąki dodaję sól, wlewam resztę mleka letniego, żółtka, skórkę pomarańczową, jogurt i zarabiam ciasto mikserem. Na końcu wlewam roztopione masło zimne i dalej wyrabiam mikserem ciasto około 15 minut. Im lepiej ciasto wyrobione tym lepsze pączki wyjdą. Odstawiam na 90 minut w ciepłe miejsce do wyrośnięcia, podwojenia objętości. Jeżeli w mieszkaniu jest za zimno, wstawiam miskę z ciastem do piekarnika, przykrywam ściereczką i włączam piekarnik na 50 stopni. Wtedy ciasto wyrośnie.

Po wyrośnięciu przekładam ciasto na stolnicę podsypaną mąką, zagniatam, rozciągam na grubość około 1,5 cm. Za pomocą szklanki wykrawam pączki. Mi wyszły 20 sztuki mniejsze. Im większa szklanka to mniej pączków wyjdzie. 
 Pączki układam na desce podsypanej mąką w odstępach bo urosną. Jedną partię wkładam też do piekarnika na 20-30 minut do wyrośnięcia podgrzanego na 50 stopni. Drugą partię zostawiam na blacie. Chodzi o to że jak wszystkie pączki wyrosną w tym samym czasie to te co będą smażone później wyrosną za bardzo czyli przerosną a to też nie dobrze. W rondlu wysokim rozgrzewam litr oleju z łyżką spirytusu do temp 175 stopni. Wkładam po 5 sztuk pączków górą do dołu. Smażę około 2 minuty i przewracam na drugą stronę. Wykładam na talerz wyłożony ręcznikiem papierowym żeby wchłonął nadmiar tłuszczu. Żeby pączki miały obwódkę ciasto musi być dobrze wyrobione i wyrośnięte. Nie skracajcie czasu wyrastania pączków.

Lukier:

Cukier puder mieszam z odrobiną mleka gorącego. Pączki nadziewam konfiturą jeszcze gorące. Potem takie ciepłe lukruję.Jak ostygną posypuję czekoladą startą.





sobota, 8 lutego 2020

Polędwica z kabanosem


Delikatna polędwica nadziewana kabanoskami. Możecie jeść ją też na zimno, pokroić w plasterki i na lunch do pracy zabrać. Mięso trzeba wcześniej zamarynować żeby miało lepszy smak. Polędwicę podałam z batatami słodkimi ziemniakami które uwielbiam.

















Przepis:

1 duża polędwica wieprzowa
100 g kabanosów

marynata:

1 łyżeczka papryki wędzonej
1/2 łyżeczki papryki słodkiej
sól, pieprz
1/2 łyżeczki czubricy czerwonej
1/2 łyżeczki koperku suszonego
1/2 łyżeczki Bazyli suszonej
1/2 łyżeczki przyprawy do mięsa
4 łyżki oleju

bataty:

2 bataty
sól, pieprz
5 łyżek oleju
1 łyżeczka bazylii suszonej
1 łyżeczka oregano

Mięso:

Z polędwicy odcinam błony, kroję ja na pół. Za pomocą patyczka/ użyłam do sushi/ robię w kilku miejscach na całej długości otwory. W każdy wkładam kabanosa. Tak samo robię z dwoma kawałkami polędwicy. W miseczce przygotowuje marynatę. Mieszam wszystkie przyprawy z olejem. Następnie nacieram mięso marynatą. Odstawiam do lodówki na kilka godzin. Na patelnię grillową wylewam odrobinę oleju, układam mięso i smażę  najpierw z jednej strony około 8 minut, potem obracam patelnię na drugą stronę i tez smażę 8 minut. Po usmażeniu zawijam roladę w folię aluminiową, zostawiam na 15 minut.

Bataty:

Bataty obieram, kroję w paski, przekładam do miski, dodaję oregano, bazylię, sól, pieprz olej i mieszam. Wykładam na patelnię, zamykam ją i smażę po około 5 minut z każdej strony patelni. Nie otwieram jej tylko ją przekładam. 
Polędwicę podaje z batatami.




czwartek, 6 lutego 2020

Pikantna zupa rybna z selerem i fasolką

Pikantna rozgrzewająca zupa którą zrobicie tak naprawdę w 25 minut. Jest lekka, pożywna i do tego zdrowa. Wykorzystałam fasolką szparagową mrożoną bo bardzo ja lubię. Polecam posiłkować się warzywami mrożonymi o tej porze roku. Zupa ma orientalny smak. Zrobiłam ją z krewetkami i dorszem.





















25 dkg krewetek
1 marchewka
4 gałązki selera naciowego
25 dkg fasolki szparagowej żółtej mrożonej
1 por biała część
1 kawałek selera korzenia
1/2 papryczki chili
1/2 łyżeczki papryki wędzonej
20 dkg dorsza filetu
250 ml przecieru pomidorowego
250 ml mleczka kokosowego
1/2 łyżeczki kurkumy
sól, pieprz czarny i czerwony
natka pietruszki
750 ml bulionu warzywnego

Marchewkę obieram kroję w krążki. Seler korzeń obieram i ścieram na tarce jarzynowej. Por kroję w krążki. Seler naciowy kroję na kawałki. W garnku rozgrzewam olej, dodaję por, seler, marchewkę i przesmażam chwilę. Wlewam przecier pomidorowy i dalej chwilę przesmażam. Wlewam bulion warzywny, dodaję seler naciowy, fasolkę, pokrojoną chili, i gotuję 15  minut. Dodaję kurkumę, paprykę wędzoną, sól, pieprz czarny i czerwony, krewetki, pokrojony filet z dorsza. Zupę zagotowuję i zostawiam na 10 minut pod przykryciem już nie gotuję. Ryba  i krewetki dojdą. Na końcu wlewam mleczko kokosowe, zagotowuję i doprawiam jeżeli trzeba. Zupę podaję z natką pietruszki.