środa, 1 marca 2017

Sałatka śledziowa z cykorią


Śledzie w innym wydaniu w połączeniu z owocami i cykorią. Dzisiaj w wielu domach będą królować śledzie. U mnie w wersji łódeczek. Taka mała przekąska a jak dobrze smakuje. Polecam w kuchni wykorzystywać cykorię bo można z niej robić pyszne potrawy.














2 cykorie
6 pomidorów suszonych
1 pomarańczo
25 dkg śledzi matias w oleju rzapkakowym
1 gruszka
1 cebula czerwona
sól, pieprz czerwony, pieprz czarny
1 łyżka jogurtu greckiego
1 łyżka soku z cytryny
natka pietruszki

Cykorię myję, odcinam końce i odrywam łódeczki. Śledzie wykorzystałam z zalewy w oleju.  Można użyć śledzi tradycyjnych solonych, wymoczyć je należy dobrze w zimnej wodzie i potem przełożyć do oleju rzepakowego na noc.Pomarańczo odfiletowałam i pokroiłam, przełożyłam do miski, dodałam pokrojone pomidory, śledzie. Gruszkę obieram, kroję w kostkę i skrapiam sokiem z cytryny, dodaję do śledzi. Cebulę obieram i kroję, też dodaję z jogurtem greckim, doprawiam solą, pieprzem czarnym i czerwonym, oraz natką. Sałatką przekładam do łódek z cykorii. Do jednej takiej łódeczki wykorzystałam dwa liście cykorii. Posypuję natką i pieprzem.

wtorek, 28 lutego 2017

Jaglany deser z owocami

Zdrowy deser bez cukru z kaszy jaglanej. Polecam wykorzystać kaszę która została nam od obiadu. Do deseru użyłam owoce mrożone ale można dodać świeże. 



















1 i 1/2 szklanki kaszy jaglanej ugotowanej
1 szklanka jeżyn mrożonych
1/2 szklanki wiśni mrożonych
1/2 banana
1/2 szklanki płatków owsianych
1 łyżka miodu
1/2 szklanki mleczka kokosowego
melisa


Do deseru wykorzystam kaszę jaglaną ugotowaną która mi została z dnia poprzedniego.W trzech kokilkach układam na dnie jeżyny. Kaszę jaglaną zalewam mleczkiem kokosowym w miseczce. Kaszę przekładam na jeżyny. Na wierzchu układam wiśnie. Wstawiam do nagrzanego piekarnika temp 170 stopni na 30 minut.W między czasie na suchej patelni prażę płatki owsiane. Jak się lekko zrumienią dodaję do nich miód i mieszam. Płatki wykładam na pergamin i odstawiam do przestygnięcia. Na tej samej patelni przesmażam plasterki banana z łyżeczką miodu. Miodowe płatki układam na deserze i dodaję banana. Dekoruję melisą.


niedziela, 26 lutego 2017

Chleb szpinak z awokado


Domowy zielony chleb bardzo zdrowy. Przemyciłam w nim szpinak i awokado. Chleb jest bardzo dobry i można go jeść z samym masłem. Moja wersja jest na zakwasie ale można zrobić taki na drożdżach.



















1 i 1/2 szklanki aktywnego zakwasu
4 szklanki mąki pszennej typ 650
1 awokado
100 g szpinaku świeżego
2 łyżki oleju rzepakowego
2 łyżki wody
2 ziemniaki ugotowane
1 łyżeczka soli płaska


Do miski przesiewam 2 i 1/2 szklanki mąki. Dodaję zakwas, sól, i zblendowane ziemniaki ugotowane.Ciasto wyrabiam rękoma albo mikserem. Dzielę na dwie części.
Szpinak świeży siekam nożem, przekładam do wysokiego pojemnika, dodaję olej, dwie łyżki wody i miksuję blenderem. Dodaję do połowy ciasta, dosypuję jeszcze szklankę mąki i zarabiam ciasto mikserem albo rękoma. Do drugiej części ciasta dodaję pokrojone awokado, pół szklanki mąki i wyrabiam ciasto też.Ciasto nie może być rzadkie bo będzie się kleić do stolnicy. Ciasto przekładam do jednej miski i odstawiam do wyrośnięcia na pięć godzin. Stolnicę podsypuję mąką, wykładałam ciasto jasne i rozciągam na prostokąt o wymiarach 48 cm  na 30 cm, układam na nim szpinakowe ciasto rozciągnięte. Roladę zwijam od dłuższego boku i kroję na pół. U mnie wyszły dwa chlebki pieczone w formie o długości 25 cm.Foremkę smaruję i układam w niej chleb. Odstawiam do wyrośnięcia na dwie godziny. Piekarnik nagrzewam do temp 250 stopni góra dół,  i wstawiam miskę z gorącą wodą pod rusztem.Wkładam chleb i piekę 10 minut, i zmniejszam temperaturę na 170 stopni i piekę jeszcze 40 minut. Po wyjęciu z piekarnika wykładam chleby na kratkę, spryskuję wodą zimną i przykrywam ściereczką.

czwartek, 23 lutego 2017

Pomarańczowe pączki


Pączki podwójnie pomarańczowe za sprawą ciasta i nadzienia. Są aromatyczne bajecznie pomarańczowe. Do zrobienia ich wystarczą cztery pomarańcza które o tej porze roku są najlepsze. Znikają bardzo szybko, bo nie można się od nich oderwać.


































3 szklanki mąki pszennej tortowej
4 żółtka
2 dkg drożdży
40 g masła
1/3 szklanki jogurtu greckiego
1/4 szklanki mleka
sól szczypta
1 łyżka cukru
1 łyżka skórki pomarańczowej kandyzowanej tartej
smalec do smażenia

krem:
1 i 1/3 szklanki soku z pomarańczy / u mnie 3 pomarańcza/
3 łyżki cukru
400 ml śmietany kremówki 30 %
1 łyżeczka skórki pomarańczowej
1 galaretka pomarańczowa

puder do posypania
1 pomarańczo do farszu


Pomarańcze sparzam  i ścieram na tarce o najmniejszych oczkach. Przesypuję do słoiczka zasypuję trzema łyżkami cukru zakręcam i wstawiam do lodówki. Skórka będzie już dobra na drugi dzień. Z pomarańczy wyciskam sok razem z miąższem. Połowę soku zagotowuję i wsypuję do niego galaretkę którą rozpuszczam w nim. Dolewam resztę soku i odstawiam do lodówki na noc.

Do miski przekładam drożdże, dolewam letnie mleko, dodaję szczyptę cukru i mąki tyle żeby zaczyn miał konsystencję kwaśnej śmietany. Odstawiam w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na około 30 minut. Żółtka ubijam z łyżką cukru. Do zaczynu przesiewam resztę mąki, dodaję żółtka,jogurt, sól, łyżkę skórki pomarańczowej kandyzowanej i zarabiam mikserem. Masło rozpuszczam i studzę. Do ciasta dodaję masło i dalej wyrabiam mikserem  ciasto około 10 minut.Z wierzchu posypuję ciasto mąką delikatnie.  Przykrywam ściereczką i odstawiam w ciepłe miejsce na około półtorej godziny. Ciasto wyjmuję na stolnicę podsypaną mąką i rozciągam na placek o grubości 1 cm. Za pomocą szklanki  wycinam koła i układam na desce lekko podsypanej mąką. Odstawiam do podwojenia objętości na około godzinę. Ciasto im lepiej wyroście tym pączki są lepsze.

W głębokim garnku roztapiam smalec. Powinien mieć temp 175 stopni. Nie mam termometru dlatego wrzucam zawsze kawałek obranego ziemniaka. Temperatura jest dobra jak zrumieni się on po minucie. Wrzucam po 5 pączków górą pączka do dołu. Podczas smażenia reguluję temperaturę tłuszczu żeby się nie spaliły. Smażę z dwóch stron.

Do miski przekładam galaretkę pomarańczową, dodaję śmietanę schłodzoną, skórkę pomarańczową kandyzowaną i miksuję aż krem będzie gęsty. Zimne pączki kroję na pół, i smaruję kremem za pomocą szprycy. Układam kawałki pomarańcza. Posypuję cukrem pudrem.


wtorek, 21 lutego 2017

Schabowe z parówką i porem


Alternatywa dla tradycyjnego schabowego z panierką. Ja polecam wersję w porem i parówką naszą ulubioną. Roladki są  pyszne i jedne z moich ulubionych.












4 plastry schabowego
4 parówki cienkie małe
1 por duża biała część
sól, pieprz
papryka wędzona
4 łyżki sera żółtego startego
masło klarowane


Plastry schabowego rozbijam, posypuje solą, pieprzem, papryką wędzoną i odstawiam na 30 minut. W tym czasie kroję por i przesmażam na maśle klarowanym. Odstawiam do przestudzenia. Na każdym kawałku schabu układam por, łyżkę sera żółtego i na to parówkę. Zwijam ciasno w roladę i zawiązuję nitką. Roladki przesmażam na maśle z każdej strony, podlewam wodą od czasu do czasu. Roladki duszę na wolnym ogniu aż będą miękkie około 30 minut.



sobota, 18 lutego 2017

Łódeczki z cykorią i jaglaną


Wielu z nas przechodzi obok cykorii obojętnie a to takie fajne i zdrowe warzywo. Można z niej wyczarować naprawdę fajne przekąski.Moc witamin i mało kalorii na talerzu. Jako nadzienie można użyć to co mamy w lodówce.

















1/3 szklanki kaszy jaglanej
1 pierś z kurczaka mała
5 pomidorów suszonych
5 rzodkiewek
1 kawałek ogórka zielonego
1 kawałek papryki czerwonej i pomarańczowej
3 cykorie
natka pietruszki, szczypiorek
sól, pieprz
papryka wędzona
1/2 łyżeczki bazylii i oregano
oliwa z suszonych pomidorów
olej do smażenia


Pierś z kurczaka posypuję solą, pieprzem, papryką wędzoną,bazylią, oregano i odstawiam na godzinę do lodówki. Kaszę jaglaną płuczę na sitku pod zimną wodą i przekładam do garnka. Zalewam 2/3 szklanki wody i gotuję aż kasza wchłonie wodę. Odstawiam na 40 minut pod koc żeby doszła. Pierś z kurczaka smażę na oleju z dwóch stron. Usmażoną kroję w paseczki.
Końcówki cykorii odcinam i oddzielam liście tworząc łódeczki. Do przestudzonej kaszy, dodaję pokrojoną rzodkiewkę,ogórka, papryki, natkę, szczypior, pomidory suszone. Doprawiam solą, pieprzem. Dolewam oliwę z pomidorów suszonych do której wsypałam bazylię i oregano wtedy jest ona bardziej aromatyczna.. Farsz wykładam do łódeczek i dodaję kawałki kurczaka.



środa, 15 lutego 2017

Pierś z kaczki w sosie wiśniowo pomarańczowym


Co zrobić z wiśniami mrożonymi. Otóż polecam wykorzystać je nie do ciasta a do sosu wiśniowo pomarańczowego. Smak jego jest powalający. Bardzo lubię połączenie mięsa i owoców. Do kaczki taki sos jest idealny. A danie jest szybkie do zrobienia :-)













2 piersi z kaczki
sól, pieprz
1 łyżeczka majeranku
1 i 1/2 pomarańcza
20 dkg wiśni mrożonych
1 łyżka octu winnego
3 łyżki wina czerwonego
2 goździki
1 łyżka miodu
1 łyżeczka mąki ziemniaczanej

Nacinam skórę piersi z kaczki w kratkę. Solę, pieprzę, nacieram majerankiem i odkładam na godzinę do lodówki. Pierś wkładam na zimną patelnię od strony skóry i smażę 12 minut z tej strony, i dwie minuty z drugiej strony. Po tym czasie układam pierś na folii aluminiowej i wstawiam do nagrzanego piekarnika temp 200 stopni i piekę jeszcze na 10 minut. Po wyjęciu zawijam pierś w folie i zostawiam na 20 minut aż mięso dojdzie.
Na patelni na której smażyła się kaczka, przesmażam startą skórkę z pomarańczy. Pomarańczo filetuję, kroję na cząstki i przesmażam też, dodaję miód. Jak zmięknie zdejmuję z patelni, wlewam wino i chwilę redukuję, dodaję wiśnie, ocet winny i przesmażam razem. Do kubka wsypuję mąkę ziemniaczaną, dodaję sok z połowy pomarańcza i rozrabiam. Wlewam do gotującego się sosu i mieszam. Pierś z kaczki kroję na plastry i podaję z sosem i cząstkami pomarańczy przesmażonej.

niedziela, 12 lutego 2017

Jagodowe eklery


Eklery które można jeść i jeść i nie można się od nich oderwać. Polecam wykorzystać mrożone owoce w sezonie kiedy nie mamy dostęp do świeżych. W karnawale do kawy będą idealne.


































eklery :

1 szklanka mąki
50 g masła
3/4 szklanki wody
3 jajka
szczypta soli

krem:
3/4 szklanki jagód zamrożonych
1 łyżka cukru pudru
400 ml śmietany kremówki 30 %
3 łyżeczki czubate galaretki jagodowej

puder do posypania

Do garnka wlewam wodę, dodaję sól, masło i zagotowuję. Wsypuję mąkę i mieszam energicznie. Na wolnym ogniu chwilę gotuję aż ciasto zacznie odchodzić od ścianek garnka.Ciasto odstawiam do przestygnięcia. Do zimnego ciasta wbijam jajko i łączę mikserem. Następne jajko dodaję po chwili, i kolejne jak ciasto będzie połączone.Ciasto przekładam do rękawa cukierniczego i wyciskam za pomocą szprycy na papier do pieczenia słupki o długości ok 7 cm i szerokości 3 cm. Piekarnik nagrzewam do temperatury 190 stopni góra dół i piekę 25 minut. Odstawiam do ostygnięcia.

Krem:
Jagody przekładam do rondelka i chwilę gotuję aż się rozmrożą. Można wcześniej wyjąć je z lodówki i same się też rozmrożą. Miksuję blenderem i studzę. Galaretkę jagodową rozpuszczam w 4 łyżkach wody gorącej. Do miski wlewam schłodzoną śmietanę, dodaję galaretkę jagodową i ubijam na sztywno, dodaję też cukier puder. Krem przekładam do rękawa cukierniczego i wyciskam na przekrojone eklery. Posypuję pudrem.

niedziela, 22 stycznia 2017

Oponki jogurtowe


Oponki są lekkie jak puch, mięciutki nie można się od nich oderwać. Z mojej porcji wyszło 15 sztuk, ale można ją podwoić bo szybko się rozchodzą. W karnawale obowiązkowo trzeba je zrobić :-)

















270 g mąki pszennej typ 500
120 g jogurtu greckiego
27 g masła
5 łyżek mleka
1 łyżka cukru
2 żółtka
szczypta soli
2 dkg drożdży
smalec do smażenia

lukier:
cukier puder
1 łyżkę soku z cytryny
gorącą wodę

Do miski przekładam drożdże, dodaję letnie mleko, wsypuję łyżkę mąki, szczyptę cukru i rozrabiam zaczyn. Powinien mieć konsystencję kwaśnej śmietany. Przykrywam ściereczką i odstawiam w ciepłe miejsce na 30 minut do wyrośnięcia. Do zaczynu dodaję resztę mąki przesianej, sól, jogurt. Żółtka ucieram z łyżką cukru osobno mikserem. Dodaję co ciasta i wyrabiam mikserem. Masło roztapiam i dodaję wystudzone do ciasta i dalej mikserem wyrabiam. Ciasto ma być elastyczne, nie za rzadkie,  luźniejsze niż na ciasto drożdżowe. Odstawiam przykryte do wyrośnięcia na półtorej godziny w ciepłe miejsce. Ciasto przekładam na stolnicę podsypaną delikatnie mąką, i wałkuję na grubość 1 cm.Jeżeli ciasto się klei za bardzo dodaję trochę mąki.  Szklanką wycinam koła, a środek wycinam małym kieliszkiem. Układam oponki na papierze do pieczenia i przykrywam żeby nie wyschły, zostawiam na 30 minut do wyrośnięcia. W garnku rozgrzewam smalec do temp 175 stopni. Temperaturę sprawdzam też w ten sposób że wkładam kawałek ziemniaka obranego i powinien się zrumienić w ciągu minuty. Wkładam po 4 oponki i smażę z każdej strony aż będą rumiane. Wyjmuję na talerz wyłożony ręcznikiem papierowym. Tłuszcz nie może być za gorący bo oponki będą się palić, dlatego w trakcie zmniejszam potem płomień. Jak zrumienią się z jednej strony dopiero wtedy przekładam je na drugą stronę . Lukruję je jeszcze ciepłe.

Do miski wsypuję cukier puder robię to na oko, dodaję sok z cytryny, i wlewam bardzo małym strumieniem odrobinę wody gorącej. Jak lukier jest za rzadki dosypuję cukru, jak za gęsty dolewam wodę. Oponki zanurzam z jednej strony w lukrze i układam na talerzu żeby obciekły z nadmiaru lukru.