wtorek, 10 lutego 2015

Chruściki kokardki


Tłusty czwartek już niedługo. Proponuję chruściki kokardki które bardzo szybko się robi. A jeszcze szybciej znikają. Dla mnie ich zaletą jest to że mogę je jeść bez cukru. Co roku obowiązkowo piekę je bo jak tu nie lubić chruścików.


















5 żółtek
37 dkg mąki pszennej
sól szczypta
1/3 szklanki śmietany 18% ukwaszonej
4 łyżki masła
cukier puder
5 łyżek spirytusu
olej rzepakowy


Mąkę przesiewam, dodaję żółtka, śmietanę, spirytus, sól, masło. Produkty łączę krojąc nożem, następnie zagniatam rękoma. Za pomocą wałka uderzam ciasto energicznie. Robię tak około dwie minuty. Na stolnicy podsypanej mąką wałkuje je bardzo cienko. Wycinam prostokąty 7X 6 cm. Ściskam palcami ciasto na środku robiąc kokardkę. Olej rozgrzewam w głębokiej patelni, faworki muszą  w nim swobodnie pływać. Wkładam kawałek ziemniaka na rozgrzany tłuszcz żeby sprawdzić czy ma odpowiednią temperaturę. Jak ziemniak zarumieni się wkładam kokardki. Za pomocą patyczka do ciasta przewracam je podczas smażenia. Jak będą zarumienione z dwóch storn wyjmuję na talerz wyłożony ręcznikiem papierowym. Podczas smażenia zmniejsza temperaturę tłuszczu.

20 komentarzy:

  1. Pyszna propozcyja na koniec karnawału, chruściki muszą być obowiązkowo :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudne. I takie raz w mordeczki:-))

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale jakie fajne, i dużo prościej się robi niż zwykłe faworki-to wycinanie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak robi się szybciej i prościej :-)

      Usuń
  4. O rany jak ja dawno nie jadłam chruścików! Masakra :) Ostatnio chyba jak nawiedziłam wrocław impreza firmowa jakas była i podawali jako pdeser :) Hmm.. Ciekawe bo kiedys moja mama często je robiła, ale jakoś przestała.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajny wzorek . Fajnie się prezentują .

    OdpowiedzUsuń
  6. Przepis chyba podobny jak na faworki :) Wyglądają te Twoje kokardki tak pięknie że szkoda ich jeść :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Urocze! Chętnie wypróbuję, bo prezentują się znakomicie!

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetnie prezentują się te kokardki:) Idealne na czwartek.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak ja dawno chrustu nie robiłam i nie jadłam ! ;)

    Kokardki to nowość :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam chruściki , narobiłaś mi smaczka :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ależ one urocze :) pyszne chru...panie :)))

    OdpowiedzUsuń
  12. chruściki uwielbiam, a Twoje kokardki - przeurocze!

    OdpowiedzUsuń
  13. Jakie słodkie kokardki! Aż ma się ochotę sięgnąć po jedną (a raczej kilka) :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nawet chrust może pięknie wyglądać :-) Ale bym jadła <3

    OdpowiedzUsuń
  15. cudownie wyglądają:) ja zawsze piekę faworki o tradycyjnym wyglądzie, ale te kokardki kuszą:)

    OdpowiedzUsuń