środa, 2 kwietnia 2014

Pomidorowa pasta z makreli

Pastę zrobiłam i długo nie poleżała. Najlepiej smakuje prosto z miseczki.










2 makrele wędzone
2 cebulki białe
3/4 szklanki sosu pomidorowego domowego
pieprz
olej rzepakowy

Makrele obieram z ości. Przekładam do pojemnika i bloenderuję. Zrobiłam to pierwszy raz za radą jednej blogerki. Sama boję się ości i miksując mam większą pewność że nie znajdę ich w paście. Cebulkę obieram i drobno kroję, przesmażam na patelni na oleju, dodaję sos pomidorowy i obraną makrelę. Chwile przesmażam. Doprawiam pieprzem. Sos pomidorowy można zrobić z pomidorów z puszki.


9 komentarzy:

  1. Robimy, ale zupełnie inaczej. Chętnie skosztuję Twojej:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. fajne są takie pasty, wcale sie nie dziwię, że nie poleżała :)

    OdpowiedzUsuń
  3. uwielbiam makrele!! :)
    zapraszam do mnie na pieroga :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wyśmienita pasta, więc nic dziwnego, że szybko zniknęła ;)

    OdpowiedzUsuń