czwartek, 20 marca 2014

Pasta z makreli



Pastę z makreli jadłam jako dziecko. Potem o niej zapomniałam. I po wielu latach wróciła do mojej kuchni. Jedna z lepszych past rybnych którą jadłam. Wyjadałam ją z miseczki i nie mogłam się oprzeć. Wadą tej pasty jest to, że pachnie malizną ha ha.













1 makrela wędzona
4 jajka
1 cebulka duża
4 ogórki warszawskie
2 łyżki majonezu
pieprz
natka pietruszki

Makrelę obieram ze skóry i ości. Większe kawałki kroję nożem. Jajka gotuję na twardo. Cebulkę obieram i drobno kroję w kostkę. Ogórek też kroję drobno. Do miski wkładam rybę, dodaję ogórki, cebulkę, i jajko pokrojone. Dodaję pieprz, majonez,  nie solę bo ryba już jest słona. Całość mieszam i podaję z natką pietruszki.

19 komentarzy:

  1. uwielbiam :D i dla mnie wcale nie trąci malizną :D tylko klasyką kochana :P

    Alex

    OdpowiedzUsuń
  2. Pyszności!!
    A wiesz jak ja robię?
    Obieram makrele i ja blenderuje i wtedy mam pewność że nie ma żadnej ostki i mogę dziecku bez obaw dać :)
    A ogórek, jajko ścieram na tarce jarzynowej o grubych oczkach, szybciej po prostu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O starciu na oczkach to wiem, ale nie tarłam bo ja lubię gryźć ha ha. Ale blenderowanie spróbuję bo boje się ości. :-)

      Usuń
  3. Moja ulubiona! A tak dawno jej nie robiłam :(

    OdpowiedzUsuń
  4. moja ulubiona pasta:) narobiłaś mi smaka Madziu, będę musiała coś przygotować:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszelkie passty zazwyczaj pachną malizną:-) Ja tę pastę modyfikuję na różne sposoby:-) Ostatnio mam fazę na suszone pomidory:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajny pomysł z suszonymi pomidorami :-)

      Usuń
  6. robię podobną - tylko Twoja jest ładniejsza :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie liczy się wygląd tylko smak :-) na pewno twoja jest pyszna :-)

      Usuń
  7. Pyycha... Smak dzieciństwa ;) Pozdrawiam, gingerbreath.blox.pl

    OdpowiedzUsuń
  8. Ooo bardzo lubię pastę z makreli :) ale nie wiem czym są "ogórki warszawskie"?? Kiszone czy jakieś inne?? ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogórki warszawskie to nic innego jak korniszony czyli ogórki w occie, nazwa używana w regionie z którego pochodzę :-)

      Usuń
    2. Ach tak! Znów się czegoś nowego dowiaduję :) tak więc pozdrawiam Poznań ;D

      Usuń
  9. Mniam mniam ;) też ją jemy odkąd pamiętam :) najlepsza u mamy!

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak ja dawno nie jadłam pasty z makreli!!!uwielbiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Kiedys czesto robilam podobna paste i uwielbialismy ja:-)

    OdpowiedzUsuń