środa, 20 listopada 2013

Fasolka z lutenicą











500 gram fasoli jaś
2 piersi z kurczaka
20 dkg boczku wędzonego
1 litrowy słoik lutenica domowa
bazylia świeża


 Fasolę moczę w zimnej wodzie 24 godziny. Do garnka wlewam 2 litry wody, wrzucam fasole i gotuje do miękkości około godzinę razem z boczkiem. Pod koniec dodaję pierś z kurczaka i gotuję około 30 minut. Boczek i pierś z kurczaka wyjmuje i kroję na mniejsze kawałki. Dodaję lutenicę i chwilę podgrzewam. Nie solę ponieważ boczek jest słony a lutenica już doprawiona. Oczywiście każdy może sobie doprawić jeszcze jak lubi. Podaję z bazylią listkami.

13 komentarzy:

  1. Takie gęste potrawki ale w wersji wege bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ohhh jakie smakołyki <3
    lubieessc.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Pysznie rozgrzewająca potrawka, przyda się na nadchodzącą zimę:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię takie potrawy.Kiedyś przywiozłem kilka słoików lutenicy z Bułgarii.Widziałem też w Chorwacji.Niestety sam jeszcze nie robiłem w domu,zawsze ten brak czasu,a szkoda.Do takiej fasolki świetna sprawa

    OdpowiedzUsuń
  5. Doskonałe danie na tę porę roku:-)

    OdpowiedzUsuń
  6. musi rozgrzewać :) wygląda bardzo apetycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. no i nie zrobiłam lutenicy :/ a teraz by się zjadło! dobrze że mam chociaż sos pomidorowy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łucja w przyszłym roku będziemy robić razem, zmobilizuję ciebie :-) a sosik ci się przyda :-)

      Usuń
  8. wyglada smacznie, na pewno pychota, uwielbiam fasole:-)

    OdpowiedzUsuń